sobota, 10 kwietnia 2010
Załoba narodowa
Brak słów ....

12:39, fagusia
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 marca 2010
drobiazgi
Wszyscy chorzy -  w domu mam szpital - ja , córka , a teraz mąż. Siłki brakuje na wszystko -  na walkę z przeziębieniem też .
 Na szczęście pogoda nastraja mnie dość optymistycznie -  niecierpliwie wyglądam już wiosny i dziś nawet zrobiłam niewielkie wiosenne porządki -  wiecie , mycie okien  (  by słoneczka więcej do domu wpadało) i wymiatanie zapomnianych zabawek z kątów.
A teraz pora na porządki w wyszywankach. Po pierwsze , pomagam wykończyć koleżance pamiątkę komunijną - czyt. kończę wyszywać za nią -  Aldona musisz nauczyć się wyszywać te kontury -  to naprawdę nie jest trudne :) Na dzień dzisiejszy wygląda to tak.

Prawda , że ładny wzór sobie wybrała ? Tylko gdzie ja ci kobieto mam wyszyć imię i datę  ??!! Miejsca mało zostawiłaś ...Coś wymyślę  ...Dla porównania pamiątka , która wyszywam dla innej kolezanki wygląda aktualnie tak.

Zbliżające się spotkanie kołderkowych cioć (choć mnie samej tam niestety nie będzie :( )zainspirowało mnie do skończenia nieszczęsnego słonia , którego "męczę " już od ponad roku.

Ach i sumienie mnie gryzło okrutnie , więc się tez wzięłam za kolejne ciacho , zanim przyjdzie do mnie następna kanwa :)

Jak widzicie -  nie wiadomo w co ręce włożyć  ....O Indiankach, Hindusce i moim kolosie nawet nie myślę, by się niepotrzebnie w stan nerwowości nie wprowadzać  :/

czwartek, 11 marca 2010
Zagadka rozwiązana i nowa praca
Rzeczywiście , to będzie Indianka -  zgadłaś Fejferek :D

Na razie to tylko połowa postacie , a jest jeszcze jedna do kompletu. Ale jak to u mnie bywa, muszę odłożyć ją do szuflady  ( pojemna ta moja szuflada ;) . Wygląda na to , że najwięcej frajdy sprawia mi odkrywanie i zaczynanie nowego wzoru ...
Potem zazwyczaj nie mam czasu by go skończyć , a już w międzyczasie znajduje coś nowego ...Muszę wyleczyć się z tej przypadłości ;/  Inaczej moja szuflada nie pomieści tych wszystkich projektów, a starsze prace zdążą pożółknąć ... Szkoda by było :(
Ale cóż , czasem  nie ma wyboru. Tym razem powodem odstawienia kolejnej zaczętej pracy jest Pamiątka I Komunii Św. dla koleżanki.

Dłubie w wolnej chwili , na przemian z Indianka , ale termin goni i będę musiała się bardziej przyłożyć ...W końcu czekają jeszcze 2 RR.

niedziela, 07 marca 2010
abstrakcji ciąg dalszy
Rozstrzygnięcia wczorajszej zagadki nie będzie ;P Ja tam wiem co to będzie  , a wy dowiecie się w swoim czasie :P  Kreseczek i kolorków trochę przybyło i już zaczyna coś przypominać  .

Tymczasem wywczas w Zakopanym się  kończy ....i nareszcie można wrócić do domu :D Jak się nie jeździ na nartach , to atrakcji nie ma tu zbyt wielu -  przynajmniej dla ,mnie  - a suche powietrze ( w pokoju) mnie strasznie męczy. Zresztą , jak wiadomo , w domku najlepiej, zwłaszcza jak pogoda za oknem taka ...

Chyba nie potrafię już wypoczywać na wyjeździe  ... a może pora roku nie ta...Najlepiej mi w domku z filiżanką kawki  ( mojej ulubionej , której tutaj nie dostane  :(  ) i robótka w ręce , słuchając ulubionej muzyki  .   No i przede wszystkim ekonomiczniej :D

piątek, 05 marca 2010
hmm..zakopiańska abstrakcja ....???
Zakopiańska o tyle o ile -  troszkę wyszyte, ale jeszcze nie miałam czasu usiąść i powyszywać , choć w Zakopanem jestem już drugi dzień :) Abstrakcją ?  to się okaże :)  ktoś może wie co to może być ? Może to ułatwi , może nie , ale wzorek już mam chyba 2 lata -  ostatnio udało mi się zdobyć wyraźniejszy , więc wzięłam się do pracy .....Znacie moje upodobnia , moją ulubioną tematykę ...chyba ....Więc może niektórzy z was się domyślą  :)


Taki mamy widok z okna -  na Krupówki.

A to moja skromna osoba ;)


Dziś od rana sypie śnieg więc krajobraz zmieniła się ogromnie -  jak przyjechaliśmy ulice i chodniki były czarne. Zaopatrzyłam się już w moje ulubione ciepłe papucie wełniane -  ostatnie kupiłam 4 lata temu ;) A teraz mogę w końcu brać się za wyszywanie ...kto wie , może jutro uchylę rąbka tajemnicy i pokażę więcej :D


wtorek, 02 marca 2010
marcowy tygrysek
Witam w marcu marcowym tygryskiem  na Kubusiowym kalendarzu :)

Lutowy Kubuś już dawno skończony. A tak prezentuje się aktualny kalendarz.

czwartek, 25 lutego 2010
zaległości i nowości
RR ciąg dalszy . Przyszła pora na kalendarz z Kubusiem Puchatkiem. Już swoje odleżał w szufladzie , w między czasie przyszedł następny , więc trzeba było się wziąć do roboty .


Szybko pójdzie , mam nadzieje , bo wczoraj nie mogłam się powstrzymać i zaczęłam wyszywać Hinduskę....nazywajcie jak chcecie  :)

Na razie tylko trzy niewielkie kreski, ale zeszło mi się wczoraj z przygotowaniem materiału. Nie jest to kanwa , ale bawełniana tkanina do wyszywania...hmm...choć wgląda jak len ,  to Jobelan '32 , w gęstości jak kanwa '16. obrazek spory , bo 205x252 krzyżyki. Już teraz wiem , że  nie poświecę mu się bez reszty i w końcu powędruje do szuflady , Pytanie tylko -  jak szybko ?

poniedziałek, 22 lutego 2010
babuszka po japońsku i ptaszek
 Dorwałam w zeszłym tygodniu gazetkę zagraniczną i nie odpuściłam -  od razu wzięłam się za wyszywanie, choć jeszcze nie mam pomysłu co zrobię z haftem .



 Staram się tez narzucić sobie priorytety w robótkach  -  padło na RR z ptaszkami -  jeden już za mną , kolejny na tamborku.

   Trochę wymiętolony , bo jeszcze mokry -  musiałam spłukać swój mazak , którym rysowałam linie pomocnicze.
...No tak , priorytety priorytetami , ale babie nie przetłumaczysz ...:D zobaczyłam nowość Lenarte  na stronie jednego z moich ulubionych sklepów i wpadłam po uszy . ....No co ja poradzę na to
, że mam hopla na punkcie haftów z kobietami z rożnych kultur !!
 No sami przyznajcie , że wzorek jest przepiękny.

 Tylko ,że prawie 190 złociszów za zestaw , to trochę drogo ....:/ ...Chyba żeby tak sprezentować sobie na urodziny -  a to już w ten weekend :D

środa, 17 lutego 2010
znowu biscornu i ostatni imbryczek
 Skończyłam kolejne biscornu i na razie nie zaczęłam jeszcze następnego .




 Ta zawieszka trafiła już wczoraj do nowej właścicielki -  mam nadzieję , że się przyda :D Na następna jeszcze nie mam pomysłu -  muszę przejrzeć wzoru  -  i przede wszystkim czasu. 
 Udało mi się skończyć ostatni już imbryczek do RR.

A tak wygląda całość -  kanwa należy do Sarny :)

Ja niestety swojej nie otrzymam -  utknęła gdzieś po drodze ( wiem nawet gdzie )  i nie ma szans na odzyskanie jej :( 
Ale nic to - są kolejne RR. na razie na stanie mam dwa ptaszki i dwa kalendarze  -  w tym jeden mój.  Musze się spieszyć , bo mam informacje , że lecą do mnie następne ...
  Jak ja się już nie mogę doczekać odśnieżonych chodników - trochę szerzej niż na 20 cm :/ , tak by się wybrać na długi spacerek z dzieckiem -  z wózkiem , bo się mała nauczyła teraz na moich rękach " chodzić " :/ Dlatego czekam z niecierpliwością na zbliżająca się odwilż , bo nie marzę już nawet o tym , że szybko przyjdzie prawdziwa wiosna .....trzeba chyba pozażywać sztucznego słoneczka , by podładować akumulatorki .

poniedziałek, 15 lutego 2010
kolejne biscornu
Jak się można było spodziewać , popełniłam kolejne biscornu. :)






Mało tego , zaczęłam już robić następne ...

środa, 10 lutego 2010
imbryczki i postepy w gejszy
 Staram się jak mogę nadążyć z pracami domowymi i wyszywankami . Póki co idzie całkiem nieźle  :)
Jak były ciacha , to teraz pora na imbryczek :)  jeden...



...i drugi.

Gejsza tez nabiera już kształtów .



 Bardzo wam dziękuję za miłe komentarze :D
Skaleczko robię tak jak napisałaś -  zszywam zahaczając za wcześniej wykonany ścieg . Niebawem może znowu pochwale się kolejnym biscornu, zwłaszcza, że znalazłam gazetkę ze wzorami , o której wspomniałaś  :)
sobota, 06 lutego 2010
moje pierwsze biscornu
 Zajęło mi to dwa dni , ale udało się  -  zrobiłam swoje pierwsze biscornu :D   Nigdy bym się chyba za to nie zabrała , gdybym nie zirytowała się wypadającymi z pudełeczka szpilkami. Więc zawzięłam się- na szczęście pod ręką miałam wzór na biscornu, bo był w ostatniej gazetce Cross Stitchera , którego jeszcze nie zdążyłam schować do szafy ze skarbami .
 Z wyborem wzorku nie miałam problemu , więc zabrałam się do roboty .

Zaczęło mi się coraz bardziej podobać i wciągnęło mnie ...

Jak skończyłam wyszywać , wzięłam się za ścieg  " za igłą"  który miał mi ułatwić złożenie zawieszki do kupy .


Gdy już wszystko było wyszyte , robótkę czekała szybka kąpiel .

 Przygotowałam ozdoby i wstążeczki -  zastanawiałam się chwilkę , co i jak zrobić ...


Następnie zaczęłam zszywać według instrukcji z gazetki ...



Wypchałam watoliną, przyszyłam w jednym rogu tasiemkę   i zszyłam do końca.

   I proszę ...

Jeszcze przewlec przez środek koralik i gotowe.



Wciągnęło mnie to strasznie ( nie wiem czemu tak długo z tym zwlekałam ) , i zaraziłam już swoja mamę  , która jedno biscornu ma już za sobą , ...a ja już szukam wzoru na następne :D

wyrózniona :)
znowu zostałam miło wyróżniona przez koleżanki blogerki :D Tym bardziej mi miło ,bo ostatnio strasznie zaniedbywałam wpisy tutaj , a mimo to o mnie pamiętacie  :)
Tym razem wyróżniały mnie Gosh76 z "robótkowych różności" oraz Kasia s z blogu "Niezwykły urok codzienności " . Dziękuję wam bardzo dziewczyny :D
wyróznienie




Komu dalej przekażę wyróżnienia ? W sumie należy się każdej z was. Część z was już dostała te wyróżnienia , więc nie będę zapętlać łańcuszka , ale szczerze przyznam, że pierwsze blogi które  " podglądam"  jak siadam do kompa to blog mamuśki73 oraz Kini :) Dziewczyny , czujcie się więc wyróżnione wszystkie , a Wy dwie w szczegółności :D


niedziela, 31 stycznia 2010
gejsza
Zachwycił mnie kiedyś wzór gejszy , która tak bardzo podobna jest do sayuri z filmu " wyznania gejszy" .

Zapragnęłam go wyszyć , le nie miałam wtedy kolorowej drukarki , więc szło topornie ;/

Teraz znowu do niej powróciłam-  będzie pasowała do Afrykanek i Indianki  , które wiszą na korytarzu -  taka kobieca tematyka wielokulturowa :D Z gotowym wydrukiem pod ręka wyszywa sie o niebo lepiej niz z kompa. Szkoda tylko , że wzór jest niewyraźny i za każda zmiana nitki głowie się nad symbolami we wzorze. :(

Ale ważne , że posuwam się do przodu ...taka odskocznia miedzy RR  :)

piątek, 29 stycznia 2010
zaległości..
Stara,m się nadrabiać zaległości , ale jakoś straciłam wenę i do wyszywania i do wpisów tutaj  . Do tego Olga chora , ja też (  na szczęście już wychodzimy z tego ) i najchętniej bym nic nie robiła- w sensie marnotrawiła czas , siedziała bezproduktywnie...
Ale nie potrafię tak. Mimo wszystko szkoda mi czasu i coś tam jednak robię. I tak skończyłam kolejne ciacho - z żadnym tak długo mi się nie zeszło jak z tym -  drobna kanwa , dużo szczegółów...ale jest. :)

 Nie omieszkałam tez poprawić sobie w miedzy czasie nastroju , kupując książkę.

A w niej wspaniała zawartość -  jednego kotka już kiedyś wyszyłam i zrobiłam z niego poduszkę , jak pamiętacie :)




  Aha ! Skończyłam tez tego słodkiego kociaka :)
to tak do tematyki kociej :D

Czasem tez zaglądam do mojego kolosa, ale efekty sa tak mało widoczne , że aż mnie to zniechęca ..;/

Mam tylko nadzieję , że nie pójdzie w zapomnienie jak sianokosy  ....

środa, 20 stycznia 2010
ciacha i starocie
Blogi , które mam w zakładkach , w większości przechodzą niemoc twórcza  -  ja tez wyjątkiem nie jestem ...:(Aż wstyd - połowa miesiąca a ja się odezwałam tylko raz -  w sumie nie po to organizowałam candy na blogu , by teraz nic nie pisać . Ale cóż zrobić  -  czasami na nastrój i swój wolny czas nie ma się wpływu.
Zarzuciłam nawet gry na Facebooku.....wczoraj :D...i jak widać trochę mnie to zmobilizowało do zrobienia wpisu.
 W święta , wiadomo , nie ma czasu na nic , więc teraz staram się nadrabiać RR.  Im więcej je wyszywam ty mniej mam na
to ochotę ;/ Niby fajna zabawa, szybko się wyszywa ....choć te linie - kontury są czasem dobijające , to ....cały czas mam ochotę na coś innego , ale wiem , że dziewczyny czekają , wiec staram się jak mogę by pokończyć wszystkie RR ...a trochę się zgromadziło .
Na dzień dzisiejszy mam za sobą dwa ciacha   i jedno w trakcie.



 Z doskoku po raz kolejny haftuje ważki -  podobają mi się te motywy i kolorki , więc robię to z przyjemnością , acz nie za często .
A  wczoraj naszło mnie na kociaka , którego zostawiłam prawie dwa lata temu w takim stanie .

 Pamiętam , że nie wiedzieć czemu , zniechęciły mnie półkrzyki. A przecież tak szybciutko się je wyszywa.

plan mam taki by skończyć do soboty. Zobaczymy. Na razie nie idzie mi tak dobrze jakbym sobie tego  życzyła, a tyle marzeń i planów do spełnienia czeka .....

czwartek, 07 stycznia 2010
Potrzebuje kawy ....
Na drugie święta w końcu nigdzie nie pojechaliśmy ( dzięki Aldona za życzenia ;) Olga się rozchorowała  i kilka nocki właściwie mieliśmy  z głowy ( na szczęści juz wychodzi z tego przeziebienia :) .
Dlatego obrazek , który dziś skończyłam jest teraz dla mnie bardzo na czasie  :D



Jeszcze zbliżenia - pierwszy raz robiłam " laizy daisy " :) ..czy jak tam to się pisze ....

Teraz już mogę się zabrać za RR ...ale najpierw filiżanka kawy ;P

wtorek, 29 grudnia 2009
witam po przerwie ..
Wszystkich zaglądających tutaj przepraszam za moją nieobecność i jednocześnie dziękuję wam za odwiedziny i pamięć :)
 Właściwie nie wiem , czemu tutaj nie zaglądałam , zawsze już prawie wchodziłam na stronę ....ale nie wiedziałam co napisać ...zwłaszcza , że zawsze miałam za mało czasu. ..Przygotowania do świąt gry na Facebooku dla relaksu , na robótki i wpisy już nie bardzo starczało czasu ..
 Teraz już po świętach-  teraz trzeba trochę odpocząć, bo za chwile Sylwester i następne święta :) Trzeba zbierać siły :D
Wszystkim Wam życzę dużo zdrowia i szczęścia w nadchodzącym roku - jak już się ma te dwie rzeczy , wszystko staje się możliwe :D
A tym co obchodzą 6 stycznia święta -  niech nie opuszcza was dobry nastrój :)



A ja , cóż , pewnie znowu nie będę miała na nic czasu ....Będę zmęczona i niewyspana -  zupełnie jak na obrazku który zaczęłam wyszywać :)



piątek, 18 grudnia 2009
poduszki dla dzieci

 Święta za pasem więc wzięłam się w końcu za poduszki dla dzieci. Nie wiem tylko którym dzieciom się one dostaną ;).



Jeszcze została jedna do uszycia i można się brać za świąteczne przygotowania i haftowanie :)

środa, 16 grudnia 2009
RR - owy zawrót głowy :)
Będę miała co robić w świętą :)W domku w ogóle już zrobiło się bardzo świątecznie -  dzisiaj już ubrałam wczoraj zakupioną choinkę -  może trochę za wcześnie , ale za to jaka teraz atmosfera teraz :D



Ozdób jeszcze przybędzie - muszę tylko zobaczyć czym mogę pomalować gipsowe ozdoby  , które dostałam w paczce mikołajkowej .
A w trakcie świat próżnować nie będę , bo RR mam pod dostatkiem :D


1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 12
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30