wtorek, 11 sierpnia 2009
apetyczne candy
..tym razem to owocowy notesik na blogu Ani 
zdjęcie zapożyczam ze strony organizatorki candy :)


piątek, 07 sierpnia 2009
zakładka z kotkiem
Wczoraj po południu wróciłam z Olga ze spaceru i w wolnej chwili między gotowaniem obiadu , a zabawa z Olga zaczęłam wyszywać....zeszło mi się prawie do północy, ale jak zobaczyłam już tę uśmiechniętą mordkę to mogłam już  spokojnie pójść spać  :D




środa, 05 sierpnia 2009
4 imbryk
UFF.... w końcu udało mi sie skonczyc 4 ibryczek i moge posłać juz zestawik do Sarny:)

Niby drobiazg i przyjemnie się wyszywało , ale trudno było go skończyć ....
wracając do bardzo miłego wyróżnienia, które otrzymałam - wypadało by kogoś wyróżnić , ale mam straszny dylemat ...Co dzień zaglądam na wszystkie blogi , które mam w zakładkach, cześć z nich została już wyróżniona...Ja wytypuje "swoje " blogi...
Wyróżnienie

Przyznaje:
  1. Anek73 -
  2. Edę 
  3. Cerie
  4. Jaśmin62 a ich blogach zawsze znajdę coś co mnie zainspiruje, zaciekawi , zafascynuje i zadziwi ::D



wtorek, 04 sierpnia 2009
zakładka z ptaszkami :).i wyróżnienie :D
Chora , nie chora , ale wyszywać trzeba :D. Troszkę się nagromadziło zaległości , a zakładka była na wczoraj ..tak samo jak imbryczek , ale o nim później.
Zakładeczka w sumie mała, ale strasznie długo mi się z nią zeszło.

tak wygląda gotowe " maleństwo" .....

i zbliżenia ...:)

A to moje mobilne dziecię- znalazła sposób na przenoszenie zabawek :)

Olga zagląda już w każdy kąt, więc nie daje mamusi usiedzieć w miejscu i haftować, dlatego imbryczka tak mało przybyło...Sarna przepraszam jeszcze raz za obsuwę :( ..do końca tygodnia mam nadzieje nadam już przesyłkę do ciebie  :)


A teraz  najmilsza rzecz:d zostałam wyróżniona przez Meririm .

Bardzo dziękuję za wyróżnienie :D jest mi niesamowicie miło - fajnie wiedzieć , że tyle osób zagląda tu codziennie -  takie wyróżnienie od ciebie Meririm , to nie byle co ;) To dopinguje mnie do tego , aby jeszcze bardziej starać  się by mój blog czytało się miło i z ciekawością. Dziękuję wszystkim którzy tu zaglądają i zostawiają miłe dla mnie wpisy  :*
czwartek, 30 lipca 2009
kilka drobiazgów...
Odkąd mąż na wywczasie , na nic nie mam czasu-  prawie cały czas poświęcam córce , która jest na etapie wstawania i pierwszych prób chodzenia przy meblach ...lub przy mnie :D Jako, że kilka dni temu rozcięła sobie wargę upadając , więc nadopiekuńcza mamusia prawie nie odstępuje jej na krok ...

Z doskoku udaje mi się jednak haftować małe motywy, jak czajniczek na RR...

(został jeszcze jeden )..oraz króliczka z ostatniego numeru TWOCS :)

Zaczęłam tez kolejny "drobiazg" , czyli zakładkę dla koleżanki .


Cóż...."większe" prace będą musiały jeszcze poczekać .....co najmniej do czasu aż mąż wróci z wojaży...a potem ja się będę relaksować ..z hafcikami w rękach :P

niedziela, 26 lipca 2009
candy u cerie :)
zapisałam sie na candy u Cerie . A oto co można wygrać  :)

zdjęcie zapożyczyłam ze strony cerie.
piątek, 24 lipca 2009
Puszka na kawę
Dzisiaj bardziej użytkowo :)
 Jakoś czas temu brałam udział w zabawie hafciarek.  Miałyśmy wyszyć filiżankę według wybranego wzoru i tak powstały haft "jakoś" zagospodarować. Moja filiżanka miała ozdobić puszkę na "kawusie - inkusię" ale dopiero teraz miałam natchnienie jak zakończyć ten projekt.
        Dla nie znających tematu przybliżę sprawę :) Puszka została mi po mleczku dla córeczki. Wzięłam kawałek materiału i obkleiłam puszkę (  na klej do decoupagu , bo wtedy taki miałam pod ręką;) . Potem wzięłam gotową taśmę kanwy i wyszyłam filiżanki na bieżąco modyfikując wzór - w sensie dobierając kolory ( zestaw kolorów został mi po wyszyciu "Macierzyństwa" ).
         Po tych wszystkich zabiegach dysponowałam takim zestawem:

 Następnie wyciągnęłam ze skrzynki zestaw , który kupiłam prawie rok temu w Lidlu.

Zawartymi w zestawie sprzętami można robić dziurki w paskach, mocować napy do ubrań lub robić to co ja :)...Czyli robić dziurki :D



         Wierzcie mi , nie było łatwo :/.....ręce mnie bolą od zaciskania tych  "kombinerek" by oczka ładnie wyglądały. W pewnym momencie myślałam nawet , że się poddam i coś innego zrobię , ale się zawzięłam....             
                 Nie wyszło idealnie, więc zostanie u mnie- a miało być na prezencik ( nie powiem dla kogo , by nie było przykro niedoszłemu właścicielowi puszeczki z hafcikiem).
Efekt moich zmagań -z samą sobą i skomplikowanymi narzędziami -wygląda tak :D

Pozostała tylko kwestia zamocowania haftu na puszce za pomocą tasiemki i proszę .

Mamy oryginalna puszkę na kawkę , herbatkę lub jakieś swoje skarby  :D Jeszcze jedno ujęcie ...

Umiarkowanie proste ;) , tanie , ładne  i użyteczne :)

sobota, 18 lipca 2009
farbki do tkanin
Widzę , że farbki którymi podmalowałam Nefretete cieszą się dużym zainteresowaniem  :) Ja swoje kupiłam TUTAJ . Na takie same polowałam w Empiku, bo widziałam , że tam tez można je kupić , ale są dużo droższe. Paleta kolorów jest duża i można kupować na sztuki. 

Wcześniej zaopatrzyłam się tez w inne farbki -  sprzedawane jak plakatówki w słoiczkach i w zbiorczym opakowaniu po 6-  w Leroy.Generalnie  wszystkie farbki do tkanin jakie do tej pory używałam sposób użycia maja taki sam -  maluje się , czeka aż wyschnie , potem prasuje lewą stronę i pierze się do 40 stopni w późniejszym użytkowaniu-  żeby kolory nie blakły, choć z czasem i tak wyblakną ...:)
Mam nadzieje , że wam pomogłam :)  Życzę miłej zabawy z malowaniem - naprawdę fajna zabawa , nie bójcie się eksperymentować .  A jak macie szablony to możecie sonie tez coś narysować na kanwie lub na ubraniach - kolorowe wzory na lato , fajna rzecz:D

czwartek, 16 lipca 2009
Nefretete ukończona
 Hurra hurra skończyłam wyszywać Nefretete :D przysiadłam do niej i sumienie wyszywałam w każdej wolnej chwili , bo dużo pilnych prac do wyszywania na mnie czeka :)
Wczoraj późnym wieczorem dokonałam ostatnich szlifów  i zapakowałam w ramkę - akurat miałam w odpowiednim rozmiarze :)
Wczoraj około 16 brakowało jeszcze co nieco ...

...o 21 haft był już skończony więc pozostało jeszcze....

....troszkę podmalować tło i dorysować co nieco ...

..i oprawić  :) O 23 obrazek już był  gotowy i oczu nie mogłam oderwać  :D

Lecz teraz trzeba otrząsnąć się z zauroczenia -  przecież tak naprawdę nie przepadam za wzorami egipskimi, bardziej podobają mi się motywy azjatycki ...ni i Indianie :D
W kolejce prac pilnych do wyszycia pierwsze są imbryczki- tym razem dostałam hurtem dwa do wyszycia :) ...ale kto wie , czy w przerwach nie wrzucę papieża-  w sumie jest już zaczęty....no i tęsknię juz do haskiego i jego pani Indianki  ...:(

poniedziałek, 13 lipca 2009
znowu candy :)
Ja na diecie , a tu kolejne pyszne candy się szykuje :) zapraszam do tsumiko 
A oto  "cukierki "

zdjęcie zapożyczone ze strony tsumiko :)
piątek, 10 lipca 2009
Candy u Kini
Szybki przegląd blogów przed snem i proszę jaka niespodzianka miła :)
Kinia  urządziła rocznicowe candy na swoim blogu-  grzechem byłoby się nie skusić na takie cudowności, więc ustawiałam się w dłuuugiej kolejce :)  a warto , zobaczcie sami :D


Zdjęcia oczywiście zaczerpnęłam ze strony kini1979 :)
Nefretete :)
jagnieszkak masz rację -  zaczęłam Nefretete :) Bardzo fajnie i szybciutko mi się ją wyszywa i nawet ten różowy kolor kanwy mnie nie zniechęca ...i muszę powiedzie , że po części ładnie się komponuje ze wzorem :)
Dziś króciutko , bo już późno , ale nie mogłam się powstrzymać , by przed pójście spać nie chwalić się ukończona twarzą Nefretete.


Teraz tylko charakterystyczne nakrycie głowy ..i kawałek szyi -drobiazg, w przyszłym tygodniu już będzie skończone :)
środa, 08 lipca 2009
przesyłka i aktualne robótki
W poniedziałek dostałam urocza przesyłkę od Cerie , ale dopiero dzisiaj mogłam pstryknąć fotkę  :) Sami zobaczcie jaki uroczy drobiazg.


Cerie , jeszcze raz serdecznie ci dziękuję  :D To naprawdę bardzo miły prezencik :)
Co do haskiego i jego pani , to niestety leży sobie i czeka na swoją kolej ...Ale nie martwcie się -jeszcze do niego wrócę , może już niedługo..Na razie moja uwagę przykuła Afrykanka.


Jednak nawet Afrykanka nie przyciągnęła mojej uwagi wystarczająco ..bym nie zajęła się następną pracą-przerywnikiem. Przygotowywałam właśnie materiały do papieża dla koleżanki , gdy wpadł mi w oko motyw , który tak naprawdę nigdy mnie nie interesował...Jednak ufarbowałam sobie-  nieudolnie zresztą -  kawałek kanwy i zaczęłam wyszywać , z myślą o pewnej osobie :) Czy zgadniecie czyja to twarz...?

środa, 01 lipca 2009
zakładka z lutnią
Pogoda jaka jest , każdy widzi ...Strasznie działa na człowieka , rozleniwia  i osłabia. niektórzy z nas maja osobistą saunę we własnych domach;) Nic tylko siedzieć nad wodą , lub chłodzić się zimnymi napojami i wiatrakami :)
Mnie pogoda tez trochę rozleniwiła , lecz nie na tyle , by w ogóle nie wyszywać .  Co prawda igły za często w ręku nie miałam od ostatniego wpisu, ale udało mi się skończyć zakładkę z japońska lutnią- świeżo uszyta i wyprasowana wygląda tak :




Bardzo podoba mi się ten wzór :) Mogłam tez w końcu użyć nici metalicznych i perłowych, które zachomikowałam prawie rok temu :) Na zdjęciu tego nie widać , ale w rzeczywistości struny połyskują jak prawdziwe :)
A co będę robić teraz ...? Najchętniej wszystko na raz , może następną zakładkę , może papieża -  tez na zamówienie, ..a może wrócę do Afrykanki ...a najpewniej będzie tak , że przez całe dnie będziemy z Olga chodzić na spacery ,dalej ćwiczyć raczkowanie   albo pluskać się na tarasie w baseniku...tzn Olga , bo na mnie niestety basenik za mały :(....bo cóż innego pozostaje w taka pogodę do roboty?  Nic tylko przeczekać upały wypoczywając w cieniu.
środa, 24 czerwca 2009
haski i nowa praca
Od niedzieli pieska na mojej pracy sporo przybyło.


Po prostu nie mogłam się oderwać od wyszywania :) Bardzo lubię projekty Lenarta - są czytelne i pięknie wychodzą. Nie chce ujmować innym projektantom hafów , bo też wyszywam , ale przy Lenarcie pracuje mi się szczególnie miło :)
 Na jakiś czas jednak odłożyłam ulubioną prace , by zając się "przerywnikiem"  , na zamówienie, przy którym  tez miło spędzam czas, bo i motyw i rodzaj pracy mi się podoba-  to zakładka z japońska lutnia  :)  Na razie jestem na takim etapie.

Wpis dzisiaj króciutki bo i dzień marudny i czasu mało :/
niedziela, 21 czerwca 2009
poranna kawka na tarasie :)
Olga zrobiła mi dzisiaj pobudkę o 6 rano by po niecałych dwóch godzinach pójść spać . Miałam więc troszkę czasu dla siebie, zwłaszcza , że męża tez nie am w domku bo łowi pyszne rybki na obiad :D
Pogoda dziś piękna od samego rana- teraz jest u mnie 19 na plusie :) Grzechem więc byłoby nie wypić w takich okolicznościach porannej niedzielnej kawki na tarasie :)

...Przy okazji robienia tego wpisu :) Odwiedził mnie również piesek sąsiadów- ostatnio zagląda tutaj codziennie :)

Myślę , że mimo iż jest niedziela, uporządkuje dziś swój taras troszeczkę- podosypuje ziemi i odżywki do kwiatków  , troszkę zmiotę pyłki , których pełno co dzień o tej porze roku. Potem będzie przyjemnie zjeść na tarasie obiad....chociaż w popołudniowym słońcu to już może nie być tak przyjemne jak poranna kawka ...
 Wczesna pobudka pozwoliła mi również trochę popracować nad haskim - piesku Indianki :)
Tak było wczoraj.

A to owoc dzisiejszej porannej pracy :)

Niestety czas mojego relaksu zaraz  się skończy :( Mąż zapewne zaraz wróci z ryb , a i Olga już dość długo śpi i zaraz wstanie na drugie śniadanie .
sobota, 20 czerwca 2009
znowu skusiłam ie na candy :) ....
..tym razem u Marysi która ma nawet własny sklepik :) o TUTAJ .
A takie wspaniałe przydasie można u niej wygra  :)

Piękne rzeczy- już się rozmarzyłam co mogłabym uszyć z tych pięknych materiałów dla Olgi :)
czwartek, 18 czerwca 2009
forumowe RR
We wtorek popołudniu w końcu dostałam  imbryczki od brzyduli . Od razu wzięłam się do roboty , bo już niecierpliwie czeka na nie sarna . Dziś  w końcu skończyłam wyszywać mój czajniczek i jutro mogę go wysłać dalej :)  a sama nie mogę juz doczekac sie kolejnego :)

Miejsce na mój imbryczek:D

Tyle zdążyłam wyszyć  we wtorek. 

A potem już szybko poszło :)

No i ukończony już wieczorkiem, więc i  na zdjęciu ma inny odcień:)  Jak już zapakowałam , zorientowałam się , że zapomniałam się podpisać  :(  Potem już nie byłoby okazji , więc poprawiłam swój błąd.

Teraz mogę juz poświęcić swój czas moim damom :D
wtorek, 16 czerwca 2009
Nie mogłam się powstrzymać ....
..... i zaczęłam wyszywać Indiankę z Haskim :D .Może i bym się za to nie brała , tylko trzymałabym się Afrykanki, ale znalazłam w swoim kufrze odpowiedni bawełniany materiał -  prawie taki sam jak na wystawie- i nawet w kolorze kości słoniowej-  tak jak dołączają do zestawu :D  Dzasti jeszcze raz gorąco dziękuję Ci za to :*
 Kawałek materiału nie jest może za duży- obrazek się zmieści, ale już zapasu na wyszywanie na tamborku jest za mało ...ale ważne , że z motywem się akurat mieszczę  :)

Szybko obszyłam naokoło na maszynie , bo strasznie się pruje  ten materiał , a do tego jest troszkę elastyczny- inny niż ten na którym wyszywam Afrykankę , choć też bawełniany .

A oto owoc mojej wczorajszej i dzisiejszej pracy..byłoby więcej , ale się pomyliłam prawie na początku wyszywania i wczoraj miałam tyle samo prucia , co wyszywania:/. Ale dziś nadrobiłam i Haski ma kawałek ucha :D

Nie wiem jak będę wyszywała te dwa obrazki razem i kiedy mi się uda je skończyć - na rotacje tygodniowa mam chyba za słabą wolę i chyba będę wyszywała jeden dopóki mi się nie znudzi motyw , a jak już się tak stanie , przeskoczę na drugi obraz :D
poniedziałek, 15 czerwca 2009
trochę tego i tamtego ....
Dziś będzie o kilku rzeczach po trochu i dużo zdjęć :)
 Najpierw jednak zaspokoję wasza ciekawość :) Zakupy tych wszystkich "gadżetów "  z poprzednich wpisów zrobiłam na popularnym portalu aukcyjnym u mojej ulubionej sprzedawczyni :) Nie chcę tutaj robić reklamy , więc  proszę spróbować po prostu wpisać mój nick-  czyli fagusia i zobaczyć gdzie ostatnio robiłam zakupy :) ewentualnie proszę podać maila , to podam namiary- komentarze mam moderowane , więc wasze maile nie pójdą w świat-  zostaną później wykasowane :)
 A teraz pora na wieści  "z frontu" :D Melduje , że damulki są już na prawdziwym urlopie :)

Myślałam , że bardziej będę się cieszyła z ich ukończenia , ale odczuwam teraz tylko ulgę że już mogę zając się czymś innym...może to dlatego , że przez ten rok pracy z nimi (  z przerwami)  już mi się opatrzyły i muszą powędrować do szuflady na jakiś czas, bym mogła na nowo na nie spojrzeć z uśmiechem na ustach :D
Z lekkim opóźnieniem  na tamborek wskoczyła druga Afrykanka i na razie jest na takim etapie :) ( zaczęłam od środka )

Wczoraj też wybrałam się na zakupy do empiku i wyszłam z nowymi zdobyczami :D

Pro Filo pełne jest motywów kocich, które baaardzo mi się podobają  :)



Urzekły mnie również takie motywy :D



w Susannie natomiast można znaleźć motywy na czasie-  czyli zielone drzewka, owoce, lody :) ..Aha ...i jest jeszcze troszkę egzotycznie :d zobaczcie sami .








Zainteresowała mnie tez gazetka , której raczej nie dostanie się w Polsce, a wydawca jest chyba ten sam co wydaje Susannę . Piękne rzeczy zapowiadają w środku :) ...ach....

Może ktoś z was widział to wydanie ? :)


| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30